Już za kilka tygodni na naszym rynku bankowym ma nastąpić prawdziwy przełom. Konkurencję wśród banków powinno zasilić najnowsze dziecko Alior Banku - Alior Sync. Nowy bank ma wprowadzić na rynek multum nowinek, które dotychczasowej bankowości nawet się nie śniły. Chcesz połączyć się ze swoim bankierem zdalnie? Nie ma problemu... Za aktywne korzystanie z konta zostaniesz wynagrodzony np. darmowym biletem do kina. Nudzi Ci się? Uruchom prostą grę internetową czy też obejrzyj ulubiony film. To tylko część pomysłów, które odkrył do tej pory Alior Sync. Co z promocją? Specjaliści od marketingu wybrali sprawdzony na przykładzie Alior Banku sposób - proponują 100 zł za odpowiedź na kilka pytań, a następnie założenie bezpłatnego konta. Bez haczyków i ukrytych opłat jak to bywa w przypadku ofert na Grouponie.
czwartek, 24 maja 2012
wtorek, 1 maja 2012
Podsumowanie kwietnia 2012
Pierwszy kwartał dawno za nami, i niestety nie da się ukryć, że od lutego mamy do czynienia na WIG20 z krótkoterminowym trendem spadkowym. W kwietniu powstały 3 wpisy, od początku funkcjonowania strony 260 (jakby nie było kopalnia wiedzy). Z waszym odzewem było trochę lepiej niż w marcu- powstało w sumie 25 komentarzy (o 12 więcej niż miesiąc wcześniej). Za aktywność na blogu jak zawsze, serdecznie dziękuję.
1) Podsumowanie marca 2012
2) Czy ufać rekomendacjom Biur Maklerskich?
3) Giełdowe ruchy na BGŻ i BOŚ
poniedziałek, 16 kwietnia 2012
Giełdowe ruchy na BGŻ i BOŚ
12 kwietnia na giełdowym parkiecie zapowiadało się na zwyczajną sesję, która niewiele wniesie do konsolidacyjnego krajobrazu. WIG20 od sierpnia ubiegłego roku utknął w stosunkowo wąskim przedziale i bujał się przez większość tego czasu pomiędzy poziomem 2100 a 2300 punktów. Na wykresie przedstawionym poniżej wyraźnie widać, że wybicie jest tuż, tuż...
A jednak 11 kwietnia, Holendrzy z Rabobanku ogłosili, że zamierzają skupić do 100 proc. akcji notowanego na giełdzie Banku Gospodarki Żywnościowej. Cena jaką zaproponowali inwestorom w wezwaniu wynosi 72,50 zł, a więc o ok. 40 proc. więcej niż kurs z 11 kwietnia i 20 proc. więcej niż wynosiła cena emisyjna na zeszłorocznym debiucie BGŻ. Sam zbyt długo się nie zastanawiając, sprzedałem pierwszego dnia po wezwaniu pakiet akcji ze średnią ceną zakupu 54 zł po 71,35 zł (część kupiona w ofercie po 60 zł, część uśredniona później po 49 zł). Zysk całkiem przyzwoity, chociaż kwoty zaangażowane w transakcje nie były astronomiczne. Można było poczekać do przyjmowania zapisów na wezwanie, ale uznałem, że to za dużo zachodu (niestety online tego nie załatwimy), tym bardziej, że jakaś niepewność zawsze pozostaje.
Skąd wiec BOŚ w tytule wpisu? W bankowym zgiełku (za który odpowiada głównie BGŻ) pewnie nie każdy słyszał, że od 12 do 19 kwietnia przyjmowane są zapisy na 6,5 mln akcji (1 mln dla indywidualnych, 5,5 mln dla instytucjonalnych) Banku Ochrony Środowiska. Cena emisyjna wynosi 45 zł i jest o 6,7 proc. niższa od bieżącej wyceny rynkowej. Daje to niezłą premię za ryzyko, które jest dodatkowo ograniczone przez obecny kurs spółki. BOŚ od kilku miesięcy "szura" po dnie i jest obecnie na historycznie niskich poziomach (dołek z grudnia przy 43 zł), co ułatwia też postawienie Stop Lossa.
Jaka jest moja taktyka? 19 kwietnia zamierzam zapisać się na akcje w BM Alior Banku (zapisy tylko do 17:00!). Zapisu dokonam, o ile kurs giełdowy z 18/19 kwietnia utrzyma się powyżej ceny emisyjnej (skorygowanej o prowizję maklerską). Oczywiście, akcje postaram się jak najszybciej sprzedać, nie patrząc szczególnie na fundamenty spółki (każdy znajdzie coś dla siebie, tu prospekt). Stop Lossa ustawię ok. 10 proc. poniżej ceny zakupu (w okolicach 40 zł). Największe zagrożenia? Przede wszystkim spodziewana redukcja - akcji w ofercie nie jest dużo. Na plus działa jednak względna cisza i spokój - serwisy internetowe nie rozpisują się o akcjach BOŚ, tak jak to było w przypadku ofert publicznych BGŻ czy JSW.
Ciekawy jestem, czy wy zamierzacie wziąć udział w ofercie Banku Ochrony Środowiska?
wtorek, 10 kwietnia 2012
Czy ufać rekomendacjom Biur Maklerskich?
Na naszym finansowym Pudelku gruchnęła dzisiaj wiadomość o tym, że akcje Dudy są warte 44 proc. więcej niż wskazuje na to kurs giełdowy. Jako, że mam spółkę pod obserwacją, dlatego też czym prędzej postanowiłem wejść we wspominany "artykuł". Każdy, kto kliknął w powyższy link widzi, ten jakże bogaty materiał. Postanowiłem więc sięgnąć do źródła...
Na stronie DM AmerBrokers mamy stosunkowo skromną analizę spółki Duda - jej wyników finansowych, bilansu, a także samego kursu. Z analizy metodą DCF i porównawczą wynika, że kurs spółki powinien wynosić ok. 1,01 zł, a więc o 44 proc. więcej niż wtorkowy kurs. Co więcej, jest to kurs dyskontujący już niejako planowaną emisję akcji.
Idąc tym tropem, chciałbym przetestować skuteczność tej analizy, dlatego postanowiłem zakupić dzisiaj za symboliczne 2 000 zł - 2800 akcji Dudy po cenie ok. 70 groszy za akcje. Pierwszy odczyt tej inwestycji zrobię za ok. 6 miesięcy (w październiku), drugi za ok. 12 miesięcy (kwiecień 2013).
Jednocześnie chciałem zachęcić was do dyskusji i wyrażenia własnego zdania - czy w codziennej sztuce inwestowania, ufacie rekomendacjom Biur Maklerskich? Jeśli tak, to które z nich są najskuteczniejsze?
I przede wszystkim, czy wychodzicie na tym lepiej, niż inwestorzy, którzy w zeszłym roku zaufali właśnie analitykom z AmerBrokers? :)
PS: Ustawiłem Stop Loss 20 proc. poniżej ceny zakupu :)
Na stronie DM AmerBrokers mamy stosunkowo skromną analizę spółki Duda - jej wyników finansowych, bilansu, a także samego kursu. Z analizy metodą DCF i porównawczą wynika, że kurs spółki powinien wynosić ok. 1,01 zł, a więc o 44 proc. więcej niż wtorkowy kurs. Co więcej, jest to kurs dyskontujący już niejako planowaną emisję akcji.
Idąc tym tropem, chciałbym przetestować skuteczność tej analizy, dlatego postanowiłem zakupić dzisiaj za symboliczne 2 000 zł - 2800 akcji Dudy po cenie ok. 70 groszy za akcje. Pierwszy odczyt tej inwestycji zrobię za ok. 6 miesięcy (w październiku), drugi za ok. 12 miesięcy (kwiecień 2013).
Jednocześnie chciałem zachęcić was do dyskusji i wyrażenia własnego zdania - czy w codziennej sztuce inwestowania, ufacie rekomendacjom Biur Maklerskich? Jeśli tak, to które z nich są najskuteczniejsze?
I przede wszystkim, czy wychodzicie na tym lepiej, niż inwestorzy, którzy w zeszłym roku zaufali właśnie analitykom z AmerBrokers? :)
PS: Ustawiłem Stop Loss 20 proc. poniżej ceny zakupu :)
wtorek, 3 kwietnia 2012
Podsumowanie marca 2012
Pierwszy kwartał za nami... W marcu powstały 2 wpisy, od początku funkcjonowania strony 257. Dwa wpisy w zeszłym miesiącu to fatalny wynik - coś musi być w tym, co zostało napisane na blogu Metafinanse. Na tym etapie mogę jedynie obiecać poprawę. Z waszym odzewem było trochę lepiej niż w lutym - powstało w sumie 13 komentarzy (o 1 więcej niż miesiąc wcześniej). Za aktywność na blogu jak zawszę, serdecznie dziękuję.
1) Podsumowanie lutego 2012
2) Najlepsze lokaty - marzec/kwiecień 2012
1) Podsumowanie lutego 2012
2) Najlepsze lokaty - marzec/kwiecień 2012
poniedziałek, 26 marca 2012
Najlepsze lokaty - marzec/kwiecień 2012
Dzisiaj kolejna seria wpisu w którym prezentuje najlepsze lokaty bankowe. Temat z pewnością na czasie, ze względu na zawirowania na giełdzie i zmiany w opodatkowaniu lokat jednodniowych. W porównaniu do poprzedniego zestawienia lokat, oprocentowanie spadło. Szczęśliwie, oficjalna miara inflacji ustabilizowała się (+0,2 proc. m/m w lutym), jednak nadal pozostaje powyżej celu inflacyjnej RPP (4,3 proc. r/r w lutym). Należy jednak pamiętać, iż jest to miara historyczna (zobacz oprocentowanie lokat 12M wstecz) i lokując teraz pieniądze, trzeba raczej spojrzeć do aktualnych projekcji inflacji (abstrahując od ich trafności). Przypomnę również zasady - w rankingu nie pojawiają się lokaty, do których obowiązkowo trzeba zakładać ROR (drobny wyjątek dla BGŻ Optima), czy też ponosić opłaty za wejście (SKOKi).
wtorek, 6 marca 2012
Podsumowanie lutego 2012
W tym miesiącu niestety lekkie opóźnienie w podsumowaniu - sypię głowę popiołem. W lutym powstały 3 wpisy, od początku funkcjonowania strony 255. Trzy wpisy w zeszłym miesiącu to kiepski wynik. Na usprawiedliwienie dodam, że miałem naprawdę duuuużo obowiązków (zarówno w życiu osobistym jak i zawodowym), które absorbowały mnie w 100 procentach. Z waszym odzewem było trochę gorzej niż w styczniu - powstało w sumie 12 komentarzy (o 8 mniej niż miesiąc wcześniej). Za aktywność na blogu jak zawszę, serdecznie dziękuję.
1) Podsumowanie stycznia 2012
2) Koniec ery lokat antybelkowych
3) Paypass - bezpieczny?
1) Podsumowanie stycznia 2012
2) Koniec ery lokat antybelkowych
3) Paypass - bezpieczny?
środa, 22 lutego 2012
Paypass - bezpieczny?
W ostatnim czasie czytałem o wspaniałej technologii PayPass, która króluje w naszym kraju nad Wisłą.
"Polska jest jednym z wiodących rynków na świecie w ilości procesowanych transakcji dokonywanych kartami zbliżeniowymi, a także jednym z wiodących rynków pod względem liczby wydanych kart zbliżeniowych na świecie. Potwierdza to fakt, że Polacy dokonują już ponad 1 miliona tapnięć kartami zbliżeniowymi PayPass w ciągu jednego miesiąca. Dzięki temu nasz rynek stał się jednym ze światowych liderów w płatnościach zbliżeniowych." - możemy przeczytać na Bankierze.
Spojrzałem do swojego portfela - na 4 posiadane plastiki, dwa (zarówno karta kredytowa jak i debetowa) wyposażone są w funkcjonalność PayPass. Obie główne organizacje, a więc MasterCard jak i Visa przekonują nas, że technologia płatności bezstykowych jest bezpieczna. Transakcje wyłącznie do 50 zł, maksymalnie 4 razy dziennie, ochrona przed dublowaniem księgowań i tak dalej... Wszystko pięknie, gdyby nie ten film.
Oczywiście, błyskawicznie rozwinął się biznes PayPassowy - np. etui ochronne do kart.
Jestem ciekawy waszego zdania na temat funkcjonalności PayPass. Bezpieczna, niebezpieczna? Co z dodatkowym ubezpieczeniem kart płatniczych - czy pokrywa ono koszty transakcji dokonanych skradzioną kartą? A może mieliście jakieś ciekawe przygody, związane z błyskawicznie rozwijającą się technologią?
Subskrybuj:
Posty (Atom)






